Seks, antykoncepcja oraz świadomość ludzi...

Techniki seksualne, orgazmy, fantazje, wyobraźnia.

Seks, antykoncepcja oraz świadomość ludzi...

Postprzez zacofany 2012-01-26, 22:25

Mam 17 lat, i dopiero od niedawna "praktykuję" (jeżeli można tak to ująć :-)) stały seks z moją nową dziewczyną. Wcześniej, raczej opierało się to na jakimś wydarzeniu (impreza, wakacje itp.). Moja dziewczyna ma 18 lat. Kochamy się jak króliki ;-). Zawsze wszystko robiłem z głową, nigdy nawet po pijaku nie uprawiałem seksu z kobietą bez zabezpieczenia. Po prostu wydaje mi się to absurdalne, i nie wyobrażam sobie sytuacji w której to zarażam się HIV, czy też zostaje ojcem. I w niedawnej rozmowie właśnie z moją dziewczyną, usłyszałem: "uwierz mi, naprawdę jest mało facetów tak dbających o zabezpieczenie". Potem po kilku rozmowach, dowiedziałem się, że potrafiła kochać się ze swoim wcześniejszym partnerem bez zabezpieczenia. No, ok w przypadku antykoncepcji hormonalnej jak najbardziej ok. Lecz tego w tym przypadku nie było... Jej argumentem na tamten okres było, że "nie dochodził w niej"... Dla mnie był to mocny gwóźdź. Zapytałem się jej wprost:"gdzie ty kobieto miałaś głowę?", kiwnęła ramionami i nie wiedziała co odpowiedzieć. Najśmieszniejszy wydaje mi się fakt, że została ona wychowana w rodzinie bardzo otwartej na tematy seksualne, i takie zachowanie nie pochodzi z niewiedzy. Myślałem, że to odosobniony przypadek, a tu bam kolejny gwóźdź ;-): Jej współlokatorka (22 lata) kocha się bez zabezpieczenia od 2 lat, bo tak sprawia jej seks więcej przyjemności i w dodatku pozwala partnerom na wytrysk w sobie. Wow, ale jakby tego było mało: Opowiedziałem o owej współlokatorce mojej siostrze (lat 19) i dialog wyglądał następująco:
- (Przedstawiam sytuację)... i uprawia seks bez prezerwatyw nie bojąc się o zajście w ciąże.
- No, ok; ale to jest możliwe...
- Tak, rozumiem ale ona nie bierze żadnych tabletek.
- No, ale nie dochodzi w niej, tak?
No tak zmienia to cokolwiek... ehhh Jeszcze kilka sytuacji ostatnio właśnie w tym kontekście antykoncepcji do mnie "trafiło". Rozumiałbym gdyby, owe dziewczyny były typowo niedokształcone w tym temacie, lub też wyjątkowo młode (albo "puszczalskie"), ale to są według mnie normalne myślące kobiety.
Czy to ja jestem przewrażliwiony? Bo już naprawdę nie wiem, czy przesadzam i rzeczywiście takie zjawiska jak kropelkowanie, przenoszenie rożnego rodzaju wirusów lub bakterii (nie koniecznie HIV) tak naprawdę jest wręcz znikome i można uznać to za przypadki ekstremalne?
Przygniata mnie to trochę, i przeraża. Nie ukrywam, że fakt, że moja dziewczyna była zdolna do takiej bezmyślności (w moim mniemaniu) również to potęguje. Pocieszam się, że teraz pokazałem jej co to jest odpowiedzialność i nauczyła się jej.
zacofany
 

Re: Seks, antykoncepcja oraz świadomość ludzi...

Postprzez Lew 2012-01-27, 01:08

Popatrz w statystyki zakażeń... Właściwie to nie statystyki bo któryś z rządów III RP zlikwidował centralną bazę chorób wenerycznych i zarządzanie leczeniem tych ludzi i mamy tylko szacunki ile tego jest. Wiadomo tylko że jest tego coraz więcej, zwłaszcza u młodzieży oraz wśród ludzi którym dobrze się powodzi.

HIV czy uleczalna ale groźna bo atakująca układ nerwowy kiła która zostawia także ślad genetyczny ujawniający się po pokoleniach w postaci charakterystycznego zniekształcenia nosa to obok rzerzączki nie jedyne schorzenia. Coraz poważniejszym problemem, zwłaszcza wśród młodzieży jest hlamydia która nie daje żadnych objawów ,a prowadzi do bezpłodności. Narażanie się na niepotrzebne ryzyko związane z tymi chorobami jest nie tylko personalną głupotą ale i jest szkodliwe społecznie.

Dwa są powody tego stanu rzeczy: z jednej strony głupota nastolatków którzy, gdyby uważali na lekcjach biologii to by wiedzieli jakie są zagrożenia, z drugiej strony to na skutek współczesnej kultury próg wiekowy seksualności stale się obniża, a sytuacja świadomości nie poprawiła się znacząco od 100 lat. Na skutek zahamowań rodziców oraz szkodliwego działania kościoła który robi wszystko by pewne sprawy załatwiać przez "zamiatanie pod dywan" ,a ma duży wpływ na ludzi w tym kraju, włącznie z nauczycielami i sejmem, młodzież w wieku debilowatym ma nikłe pojęcie o wszelkich aspektach związanych z seksualnością ,a "wiedzę" czerpie głównie z filmów pornograficznych.

Aby uwidocznić zagrożenie powiem tak: jeżeli mieszkasz w mieście to przynajmniej raz w tygodniu zapewne słyszysz karetkę która jedzie do wypadku samochodowego. Rocznie w Polsce ginie w wypadkach 3500 ludzi. Liczba osób zakażonych sięga tymczasem dziesiątków tysięcy. Zlekceważenie bezpieczeństwa w seksie można zatem porównać do wyjechania w godziny szczytu na ulicę po pijaku w samochodzie z pękniętą tarczą hamulcową i łysymi oponami.
Widzę je i uśmiecham się ,a one śmieją się do mnie. Nie musimy już nic mówić, wiemy że tu jesteśmy i się kochamy, a jeśli do tego intelekt swój mamy, tym ciekawszy nasz czas będzie i miły zawsze przez dobrą energię którą się obdarzamy.
Avatar użytkownika
Lew
 
Posty: 627
Dołączył(a): 2010-07-12, 10:22
Pomógł/a: 30 razy

Re: Seks, antykoncepcja oraz świadomość ludzi...

Postprzez zacofany 2012-01-27, 09:40

Czyli to nie ja głupieje? Trochę dziwne uczucie, bo dosłownie jak wcześniej myślałem, że ludzie a w szczególności kobiety naprawdę dbają o swoją przyszłość i myślą (a takie zachowania to niewielki odsetek) stało się zupełnie na opak. I kurcze... Czuję się w tym osamotniony. Świetna sprawa, że słyszę od swojej dziewczyny słowa jak przypisane wyżej, ale wizualizacja tego co robiła wcześniej strasznie mnie dołuje: Jak można być tak lekkomyślnym? Wiem, jednak, że to po części winna jej byłego partnera, była młoda, podatna na jego decyzje. Świetnie przypasowało mi tu hasło: "Świat oszalał" z jednego z cyklów programów dokumentalnych. Może i na ten temat powinni zrobić reportaż w Polsce :-) ...
zacofany
 

Re: Seks, antykoncepcja oraz świadomość ludzi...

Postprzez Lew 2012-01-27, 17:37

Wiesz, Einstein powiedział że głupota ludzka jest nieskończona na pewno ,a co do wszechświata to ma wątpliwości.

Ludzie nie myślą o swojej przyszłości ,a już na pewno nie młode dziewczyny w tym wieku. Część ma wręcz prawie ideologię żeby nie myśleć. Choć chłopaki nie są lepsi. Większość ludzi ma ogromny problem ze zdolnością nawet krótkoterminowego przewidywania co widać chociażby po tym jak jeżdżą. Powiedz mi, jaki ma sens dodawanie gazu kiedy przed tobą zapala się czerwone światło? Co z tego że szybciej dojedziesz do skrzyżowania skoro i tak będziesz musiał się zatrzymać i odczekać swoje. A wielu ludzi tak robi ,a potem narzeka że ten samochód to g. bo klocki się wytarły po 10tys, a pali 2 litry więcej niż zadeklarował producent.

Ludzie są głupi, nierozważni i nie potrafią korzystać z rozumu.

Co do obecnej sytuacji to w Polsce jeszcze jest stosunkowo dobrze ale w Anglii wydaje się rocznie 3 miliardy funtów na sprzątanie z ulic pijanych kobiet w wieku 16-30 które poszły do klubu żeby rżnąć się po pijaku ale tak przetankowały że już nie zdołały dotrzeć do domu.
Widzę je i uśmiecham się ,a one śmieją się do mnie. Nie musimy już nic mówić, wiemy że tu jesteśmy i się kochamy, a jeśli do tego intelekt swój mamy, tym ciekawszy nasz czas będzie i miły zawsze przez dobrą energię którą się obdarzamy.
Avatar użytkownika
Lew
 
Posty: 627
Dołączył(a): 2010-07-12, 10:22
Pomógł/a: 30 razy

Re: Seks, antykoncepcja oraz świadomość ludzi...

Postprzez zacofany 2012-01-27, 18:21

No tak, ale podjąłem temat właśnie ze względu na to jak się teraz czuje. Wiem, że jestem młody i wszystko się we mnie aktualnie kształtuje, i pewne sprawy będą na mnie wpływać bardziej drugie mniej (jestem tego świadom). To jednak dało mi uczucie pewnego osamotnienia. Zamiast czuć się bardziej dowartościowany, raczej jestem przygnębiony i osamotniony w tym jak działam/myślę. Nie wiem dokładnie czego oczekuje od tej dyskusji: Może podpowiedzi jak to traktować? Jak to postrzegać i klasyfikować względem własnej osoby?
zacofany
 

Re: Seks, antykoncepcja oraz świadomość ludzi...

Postprzez Lew 2012-01-27, 19:32

Też czułbyś się niedowartościowany gdybyś był jedyną osobą która nie chce wąchać rozpuszczalnika? :->
Widzę je i uśmiecham się ,a one śmieją się do mnie. Nie musimy już nic mówić, wiemy że tu jesteśmy i się kochamy, a jeśli do tego intelekt swój mamy, tym ciekawszy nasz czas będzie i miły zawsze przez dobrą energię którą się obdarzamy.
Avatar użytkownika
Lew
 
Posty: 627
Dołączył(a): 2010-07-12, 10:22
Pomógł/a: 30 razy

Re: Seks, antykoncepcja oraz świadomość ludzi...

Postprzez Dertac 2012-01-28, 15:08

Olej to, że inni mają wyjebane na zabezpieczenia, a Ty nie.
To jest twoja zasada, której się trzymasz i ona w pewnej części kształtuje poczucie Twojej własnej wartości. Nie ma czym się zamartwiać, bo inni mają dany światopogląd w tej sprawie.
Ciesz się tym, że ty jesteś świadomy, jakie konsekwencje niosą za sobą pewne decyzje, a inni nie są tego stanu świadomi.
Dertac
 
Posty: 7
Dołączył(a): 2012-01-16, 16:11
Pomógł/a: 0 razy



Powrót do Seks



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości